wtorek , 27 Czerwiec 2017
zabiegi wykonywane tylko przez lekarzy
Część zabiegów medycyny estetycznej ma być wykonywana tylko przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało konsultacje w tej sprawie | fot.:Fotolia
Strona główna / Własny gabinet / Tylko lekarz, czyli co zmieni się w przepisach dotyczących medycyny estetycznej

Tylko lekarz, czyli co zmieni się w przepisach dotyczących medycyny estetycznej

Powiększanie ust, wypełnianie zmarszczek czy ujędrnianie twarzy – choć zabiegi medycyny estetycznej są stosunkowo bezpieczne, to przybywa pacjentów, którzy odczuli ich negatywne skutki, ponieważ wykonała je osoba niewykwalifikowana. Dlatego Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało konsultacje w sprawie uregulowania kwestii wykonywania zabiegów upiększających. Muszą one być zdefiniowane wprost jako świadczenia zdrowotne i wykonywane przez lekarzy – podkreślają przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

Z roku na rok coraz więcej osób korzysta z zabiegów upiększających, przez co liczba gabinetów medycyny estetycznej dynamicznie rośnie. Eksperci podkreślają, że takie procedury są zwykle mało inwazyjne i bezpieczne, pod warunkiem że są wykonywane za pomocą sprawdzonych preparatów, w odpowiednich warunkach i przez specjalistów. Rzeczywistość jest jednak inna.

– Coraz więcej gabinetów kosmetycznych i osób bez wykształcenia medycznego wykonuje zabiegi medycyny estetycznej. Osoby, które wykonują zabiegi medyczne, a nie mają odpowiedniego wykształcenia, mówią, że to nie jest leczenie, tylko estetyka. Tak, ale jakikolwiek zabieg estetyczny wymaga zbadania pacjenta, postawienia diagnozy, wyboru sposobu terapii, leczenia powikłań, bo te również się zdarzają. Dopiero wtedy jest to pełna usługa – mówi agencji informacyjnej Newseria dr Andrzej Ignaciuk, lekarz medycyny estetycznej, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

Skutki zabiegów wykonywanych przez amatorów mogą być opłakane. Najczęściej są to różnego rodzaju infekcje, martwica tkanek czy reakcje alergiczne. Co więcej, nieodpowiednie zaaplikowanie botoksu może doprowadzić nawet do śmierci.

Z danych Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging wynika, że rośnie liczba zgłoszeń od pacjentów, którzy doświadczyli negatywnych skutków zabiegów wykonywanych przez osoby bez odpowiedniej wiedzy i wykształcenia. Problem narasta, dlatego konieczne jest uregulowanie prawa w tym zakresie.

– Za pośrednictwem Naczelnej Izby Lekarskiej zaproponowaliśmy takie sformułowania prawne, które pozwolą wykluczyć jakiekolwiek wątpliwości, czy wykonywanie zabiegów medycznych przez nie-lekarzy jest legalne, czy nielegalne. Ministerstwo Zdrowia przyjęło apel o zastanowienie się nad tą problematyką. Zobaczymy, jakie będą tego konsekwencje – mówi dr Andrzej Ignaciuk.

Chodzi przede wszystkim o uaktualnienie zapisów w ustawie o zawodzie lekarza.

– Oprócz tych wszystkich celów, jakie ma lekarz, czyli leczenie, prewencja, powinna być również wzmianka o działaniach mających na celu poprawienie jakości życia, rozumianej jako poprawa estetyki i funkcjonowania organizmu. To pozwoliłoby uciąć raz na zawsze spory, czy zabiegi estetyczne to leczenie, czy nie. Tam, gdzie podaje się lek, gdzie stosuje się jakąś terapię i istnieje ryzyko, mogą się tym zajmować tylko lekarze – podkreśla dr Andrzej Ignaciuk.

W odpowiedzi na apel Ministerstwo Zdrowia zgodziło się z ekspertami i podkreśliło, że wykonywanie zabiegów lekarskich z zakresu medycyny estetycznej to udzielanie świadczeń zdrowotnych, więc osobami uprawnionymi są jedynie lekarze mający specjalistyczną wiedzą teoretyczną i praktyczną.

– Czym więcej będzie zabiegów wykonywanych przez nie-lekarzy, tym większe prawdopodobieństwo, że zdarzy się jakieś nieszczęście. Oczywiście, lekarz też może popełnić błąd, ale jednocześnie to on jest osobą, która ten błąd powinna umieć wychwycić i sobie z nim poradzić. Po drugie, lekarz najczęściej przyjmuje w miejscach, które są przygotowane do udzielenia pierwszej pomocy. Poza tym ma dostęp do leków, które to umożliwiają. Dodatkowo lekarz jest osobą ubezpieczoną, co też ma znaczenie – żaden zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania poszkodowanej pacjentce, która poddała się zabiegowi lekarskiemu wykonywanemu przez nie-lekarza i w środowisku nielekarskim – wyjaśnia dr Andrzej Ignaciuk.

Ministerstwo zapowiedziało, że skonsultuje z resortami odpowiedzialnymi za edukację i gospodarkę konieczność wprowadzenia regulacji w zakresie wykonywania świadczeń z zakresu medycyny estetycznej.

Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging przyznaje, że dużo zależy również od rozwagi pacjentów.

– Bądźmy ostrożni w wyborze usług z zakresu medycyny estetycznej. Sprawdzajmy, czy osoba, która je wykonuje, jest przede wszystkim lekarzem. Chyba nie ma sensu ryzykować swojego zdrowia i wyglądu, szukając 100–200 złotych oszczędności  –dodaje dr Andrzej Ignaciuk.


Materiał partnera zewnętrznego

Sprawdź także

Zabiegi wiosną

Ostatni dzwonek na poprawę jakości skóry i wymodelowanie sylwetki na lato

Najlepszym wstępem do tego, by pozbyć się zbędnych kilogramów, cellulitu czy niedoskonałości skóry, jest odpowiednio …

7 komentarzy

  1. Pielęgniarki też są zawodami medycznymi, więc mogliby je też uprawnić to wykonywania tego typu zabiegów.

  2. Wielu lekarzy wykonuje medycyne estetyczną ale działa to na zasadzie zrobić bo zrobić. Ostatnio jedna nasz klientka była u lekarza na „estetyce” ponoć robiła jej nici, botoks, kwas hialuronowy usieciowany skasowała odpowiednio a zabieg twał 40 min a efektu nie nie ma tak nie było.
    Takimi przykładami My Ci gorsi z salonów kosmetycznych możemy sypać jak z rękawa!
    Pozdrawiam

  3. Tak, tak. Wiadomo kasa!!! A co z kosmetologami kształconymi na wydz. medycznych?

  4. Mam tytuł mgr pielegniarstwa i ukończoną podyplomowo kosmetologię. Jak widać mam ukończony kierunek medyczny, dlaczego więc pozbawia sie mnie prawa do wykonywania zabiegów które są w zasięgu moijego wykształcenia i umiejętnośći???????? Zeby tylko lekarze mogli na tym zarabiać??? Chyba tylko o to tu chodzi

  5. Zgadzam sie z artykułem w 100%. Zabiegi medycyny estetycznej są bezpieczne pod warunkiem wykonania przez osobę z odpowiednią wiedzą i umiejętnościami, która ma odpowiednia znajomość anatomii twarzy, unaczynienia twarzy i która ma uprawnienia do leczenia.

  6. Ciekawa jestem która pielęgniarka czy Pani kosmetolog leczy swoje powikłania – np ropień w wardze po powiększeniu ust, martwica tkanki czy zisrnikiaki po kwasie hialuronowym. Która zbierając wywiad wie czy pacjent z RZS ma małej dawce MTX nadaje się do zrobienia wypełnienia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś robotem: *